Ok, więc buszując sobie po necie znalazłem coś takiego:
Behold- JOYLAND!
Oprócz beznadziejnie sztampowej nazwy, która może pociągać tylko wytrawionych przez "życie" nałogowych palaczy marihuany, sam park oparty jest na motywach ściągniętych z gier Blizzarda.
Okazuje się że Chińczycy, oprócz tego że chcą zdominować świat, chcą jeszcze wcześniej zdominować fanów Blizzarda. W samym parku, doświadczymy pewnie takich przejażdżek jak "Chińskie pranie mózgu", "Zagroda dla dzieci przewodniczącego Partii" oraz "Prawdziwy Farming Złota". Tak to jest, jak jest popyt to znajdzie się i podaż.
I tak sobie pomyślałem...
Primo: Czy będą żywcem zerżnięte jakieś motywy z gier blizzarda? Nie wiem, postaci, lokacje, historie etc...
Secundo: Ilu Koreańców zostanie tam na stałe/umrze z przedawkowania zabawy?
Jak zwykle niewielu naszych czytelników (JESZCZE!) zapraszam do komentowania i trollowania, oraz flame waru pod postem.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz